24h/365 dni
Nie potrzebujesz skierowania
Zadzwoń - 24 godziny na dobę
Od 2 tygodni - do miesiąca - pobyt GRATIS! Zadzwoń i dowiedz się więcej!
image

Jak bez porażek wychować jedynaka?

02.11.18

O jedynakach często myśli się stereotypowo: egoiści i samoluby. Często jednak jest to błędna ocena. Jedynak tak, jak i każde inne dziecko uczy się zachowań poprzez obserwację i naśladowanie. Im więcej będzie miał różnych doświadczeń społecznych, tym będzie mocniejszy psychicznie.

Swój świat

Jedynacy jako małe dzieci swój świat kreują głównie w swojej wyobraźni. Nie mając rodzeństwa, to tam wymyślają sobie różne rozrywki, „przyjaciół”, a zabawki traktują jak brata albo siostrę. W tym swoim małym świecie czują się najlepiej. Takie zachowania rozwijają kreatywność, ale niekoniecznie w ten sposób można przygotować ich do kontaktów z innymi ludźmi w prawdziwym życiu. Ich planowanie w tym zakresie – co się wydarzy, co kto powie i odpowie, czyli scenariusze z własnego świata – nie sprawdzają się w realu. Dlatego jedynacy jak najwcześniej powinni mieć kontakt ze swoimi rówieśnikami i innymi osobami, aby umieć w przyszłości oddzielać te dwie sfery.

Bez klosza

Choć to może trudniejsze niż w przypadku rodzin wielodzietnych, to jednak trzeba pozwolić dziecku podejmować decyzje i popełniać błędy. Nadopiekuńczość może tylko hamować jego rozwój. Każdy rodzic boi się o swoje dziecko i jest to normalne zachowanie, ale nadmierna koncentracja na nim może okazać się tylko ograniczającymi ruchy „szelkami”. Do tego jeszcze niejeden rodzic jedynaka uważa swoje dziecko za główne źródło radości i dobrego nastroju, kumpla czy realizatora rodzicielskich ambicji, a w przyszłości – za jedynego opiekuna. To spore obciążenie dla młodego człowieka. Obu stronom wyjdzie więc na dobre, jeśli poza częścią wspólną, będą umiały także żyć własnym życiem.
Nie musi mieć wszystkiego
Bez względu na to ile ma lat – nie musi mieć wszystkiego, co tylko wskaże palcem. Nie trzeba mu cały czas poświęcać swojej uwagi i pokazywać, że każdy potrzebuje własnej przestrzeni do rozwoju. Z jedynakami bywa też tak, że chcą mieć wszystko dla siebie („bo im się należy”) lub wręcz odwrotnie, są zbyt hojni. Takie zachowanie trzeba wypośrodkować, czyli nauczyć zarówno mądrze się dzielić z innymi, jak i wiedzieć, kiedy powiedzieć „stop”.

Nie tłumacz się

Niektórych rodziców dopadają wyrzuty sumienia i przepraszają, że „nie dali” dziecku rodzeństwa. To jednak może wywoływać skutek odwrotny, czyli jedynak zacznie odczuwać, że rodzina jest jakoś „wybrakowana”. Rodzic nie może też brać sobie do serca zarzutów dziecka, że jest przez niego jedynakiem. Zdarza się także, że to dziecko siebie obciąża za to, że nie ma rodzeństwa. Zawsze warto wspomnieć wówczas w rozmowie o dobrych i mniej przyjemnych stronach związanych z posiadaniem rodzeństwa takich jak np. kłótnie. Za to już od najmłodszych lat powinno się organizować spotkania i zabawy z innymi dziećmi czy wspólne wyjazdy. To będzie również „poligon doświadczalny” dla jedynaka, który nauczy się kłócić, godzić, wyznaczać własne granice, ustępować, zawierać kompromisy, czyli samodzielnie rozwiązywać konflikty. Nie będzie się również czuł wówczas samotny.
Aby mądrze wychować jedynaka, przede wszystkim nie należy popadać w skrajność. Nadmierne poświęcanie mu uwagi, nadopiekuńczość może spowodować, że wyrośnie na niezaradnego życiowo człowieka. A przecież musi się jakoś uczyć tego, że za chwilę sam będzie kierował swoim życiem.